pochalniacz

Dzień dobry, kochani, cześć wszystkim! Dzisiaj mam dla was niespodziankę – postanowiłam wprowadzić na bloga nową formułę wpisów. Tak jak inni blogerzy elektroniczno-technologiczni chcę mieć u siebie dział z recenzjami. Mam nadzieję, że się on wam spodoba. Dziś próbka moich recenzenckich możliwości 🙂

Co to za dziwny sprzęt?

Na początek zagadka – co to za sprzęt widnieje na zdjęciu, jak myślicie? Podpowiem wam, że używa się go na co dzień, ma coś wspólnego z wilgotnością i pomaga utrzymać dom w czystości… Wiecie co to? Nie? No to już nie będę was trzymać w niepewności – to osuszacz (inaczej: pochłaniacz wilgoci)! Służy do tego, by likwidować nadmiar wilgoci w pomieszczeniu i tym samym utrzymać odpowiedni poziom wilgotności, dzięki czemu zapobiega pojawianiu się grzybów i pleśni!

Moje wrażenia

Sprzęt, który testowałam (sama go kupiłam, nie dostałam od firmy), to widoczny na zdjęciu osuszacz MiniDry 160 ze sklepu http://www.osuszacze.watersmile.pl. Kosztował ok. 600 złotych i faktycznie, tak jak zapewnia producent, działa cichutko – nieco go słychać, ale szybko się człowiek przyzwyczaja i przestaje zwracać uwagę. Poziom wilgotności w moim domu chyba utrzymuje się na dobrym poziomie, bo faktycznie żadnych grzybów i pleśni ani widu ani słychu! Co więcej – pożyczyłam go koleżance na tydzień i grzyb, którego miała w mieszkaniu, w ciągu tego tygodnia zniknął (fakt, że nie był jakiś wielki, no ale halo – zniknął całkowicie!). Oceniam więc ten sprzęt na ocenę 10/10 i polecam!